piątek, 19 czerwca 2015

Paradoks

Czemu ludzie są tacy zmienni? Tacy różni ? Czemu jedni nie są zdolni do żadnej racjonalnej myśli, a Ci drudzy zastanawiają się nad wszystkim tak głęboko, że aż boli ich głowa? Czemu niektórzy kochają samych siebie, a inni nienawidzą? Czasem mam tak, że bardzo się sobie podobam. Mam znajomych, przyjaciół. Ci ludzie mnie lubią lub kochają. Mam adoratorów, któzy zrobili by wiele tylko dla mojego głupiego uśmiechu, który mogę im podarować. Patrzę na siebie w lustrzę i widzę ładną, zgrabną dziewczynę z uśmiechem na twarzy. I podobam się sobie, znam swoją wartoś i wiem co we mnie jest.Zdarza się jednak, że stawiam sama siebie w negatywnym świetle. Mówię, że jestem sama i źle mi z samotnością, a przecież otacza mnie ogrom ludzi,wystarczy czasem wyjść na przeciw. Staję przed lustrem i stwierdzam, że jestem brzydka i gruba. A przecież to ciągle ja! Ta sama, która stała tam uśmiechnięta, więc dlaczego moje oczy teraz płaczą? To co się dzieje w nas, to ból i cierpienie... ale również  ulga i radość. Czemu tak często robimy z siebie wrak istoty ludzkiej? Podnieśmy się czasem i krzyknijmy "Dam radę ! " albo "Wiem, że jestem tym kimś, kim zawsze chciałem być!" . To nam pomoże. Ten usilny napierający na klatkę ból może zniknie. Nazwałam ten ból paniką. A może ktoś zrobił to przede mną? Zagubienie. Lęk. Depresja. To są moje słowa i to ja znam ich znaczenie. To ja je wymyśliłam. Bo tylko ja wiem jak się czuję, gdy zostaje z nimi sam na sam. Mój znajomy, który jest zagubieniem nie potrafi mi dać żadnej rady... on nie mówi. Mój brat lęk pójdzie ze mną wszędzie, ale boi się. Moja przyjaciółka depresja zna wszystkie moje tajemnice i potrafi je wykorzystywać przeciwko mnie. Czasem każdy staje ze swoimi słowami w parze i idzie z nimi przez życie. Bo musi. Bo chce. Bo stwierdza, że tak będzie lepiej. Skąd do cholery, my ludzie, możemy wiedzieć co będzie dla nas lepsze? Nie możemy. I to jest ten paradoks.
Idziemy jak byśmy stali w miejscu.
Płaczemy jak byśmy usychali.
Kochamy jakbyśmy nie mieli serca...
I umieramy.. jakby nas nigdy nie było. 
~~Amelia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz