sobota, 11 stycznia 2014

Przemilczę...

Nieodwzajemnienie. Nie zawsze jest bolesne. Jeżeli kogoś nie lubisz, a on tego nie odwzajemnia to nawet przyjemne. Jeżeli komuś chcesz bardzo, ale to bardzo wpierdolić, a on tego nie odwzajemnia to chyba cud.
Nieodwzajemnienie miłosne. Zawsze jest bolesne. Czasem tak bardzo boli nas psychicznie, że ten ból zaczyna być bólem fizycznym. I to nie jest tak, że Ty chcesz cierpieć. Ty chcesz szczęścia. Miłości. MIŁOŚCI KURWA!! Czy ten ktoś na górze nie potrafi zrozumieć? Czy ten ktoś kogo kochamy nie widzi istoty rzeczy? No to niech oni przejrzą na oczy. Wszyscy.
___________________________________________________________________________
Siedziałam na huśtawce. Huśtałam się. W górę i w dół. Nie rozumiałam pojęcia rzeczy. Unosiłam się pod niebo i wchłaniały mnie podziemia.
W górę.
W dół.
W górę.
W dół.
Najgorsze jest to że nie mogłam zboczyć z tej drogi. Nie mogłam zacząć iść w bok. Nie mogłam całkowicie odciąć się od góry i od dołu. Nie mogłam? Bynajmniej nie potrafiłam.
Odciąć się. Chce się odciąć.
 Czy to nie zabawne? Chcę się odciąć, a w wyniku tych działań się powieszę.
 Paradoks kurwa jebanego życia.
 Tylko to ludzie zacisną pętle. Ludzie wykopią taboret spod stóp. To oni będą się śmieli, gdy ja ze strachu zesram się w gacie.
TO LUDZIE MNIE POWIESZĄ.
Sprawiam wrażenie jakbym pragnęła śmierci? Pragnę. Ale nie takiej jakiej dostarcza mi życie.
I czy on? Ten jedyny? Ten wyśniony? Pragnąłby mojej śmierci?
Przecież to też człowiek. Przecież dla innych ludzi jest kimś, kimś kto jest właśnie TYLKO KIMŚ.
Jednak gdyby ktoś zapytał mnie:
-Czy potrafiłabyś pokochać kogoś innego niż on?
Odpowiedziałbym:
-Nie. On jest moim światem. Jak świat może nosić w sobie zdrajce?
___________________________________________________________________________
Siedziałem w swoim pokoju. Zagłuszałem moje myśli Rapem. Rap to moja historia.
Myślałem o niej. O tym, że...
...że czasami martwi się czy dobrze przy mnie wygląda.
 (Kochałbym ją nawet gdyby była szkaradna.)
...że chce mi mówić samą prawdę.
(A tak często kłamie.)
...że twierdzi, iż miłość nie istnieje bo nie chce mnie zranić.
(Rani mnie przecież tym.)
...że ma piękny uśmiech.
(Choć narzeka, że ma krzywe zęby.)
...że czeka, aż powiem jej...
                                                   (KOCHAM CIĘ).
___________________________________________________________________________
Czasem jednak NIEODWZAJEMNIENIE, to wcale nie jest NIEODWZAJEMNIENIE.
                                                                                                TYLKO TCHÓRZOSTWO.
Jeśli utożsamiasz się jedną z przez mnie opisanych wyżej osób ( to oczywiście zależy od Twojej płci) to przestań się bać.
Wstań z miejsca i wyrzuć to z siebie!
Wyrzuć z siebie słowo, to piękne słowo, KOCHAM CIĘ.
Wiesz co jest najgorsze?
Tobie radzę....
                          ....sama tego nie zrobię.
                                                                       ~Amelia
_______________________________________________________________________
"Nie wiesz co Cię jut­ro cze­ka, nieod­wza­jem­niona miłość, czy też śmierć człowieka ."
"Docze­kałam się miłości od­wza­jem­nionej... Za­kochałam się w cier­pieniu, a ono we mnie."
                     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz